Rozmowa o pracę

Kilka krótkich rad, jak możecie przygotować się do rozmowy o pracę (interview).

 

Termin spotkania

Nie możecie spóźnić się na rozmowę. Moim zdaniem powinniście przyjść na spotkanie kilka minut przed wyznaczonym terminem, ale nie wcześniej niż kwadrans.

 

Ubiór

To jeden z tych elementów, który nie decyduje o Waszym powodzeniu, ale musicie pamiętać, że może mieć znaczenie na zasadzie, jak Was widzą, tak Was ocenią. Moim zdaniem musicie postarać się o skromy ubiór, ale elegancki. Niezależnie o jaką staracie się posadę, to niedopuszczalny jest strój wyzywający, brudny lub dziurawy. Nie możecie na rozmowę o pracę pójść w przepoconym podkoszulku, albo we fraku. Kolory stonowane. Dziewczyny lub kobiety powinny unikać zbyt krótkich spódnic i odsłaniania dekoltów. Chłopakom odradzam zakładanie garnituru, jeśli na co dzień się tak nie nosicie, bo może to żałośnie wyglądać. Lepszą alternatywą są skromne jeansy i koszula. Kandydat na murarza nie zakłada garnituru, ale to nie znaczy, że przychodzi na rozmowę w stroju roboczym. A kandydat na maklera nie przychodzi w dresie.

 

Biżuteria

Widziałem kandydatki na rozmowach o pracę, które ciągle poprawiały bransoletki lub naszyjniki. A przy tym wręcz hałasowały. Rozpraszały, mówiąc najdelikatniej. Stanowczo odradzam również krzyżyków na łańcuszkach na bluzce lub dużych brosz na piersi.

 

Guma do żucia

Jeśli nie aplikujecie do firmy produkującej gumy, nie żujecie.

 

Gadżety

Nie wyciągacie trzech telefonów komórkowych i nie kładziecie ich przed sobą. Nie kładziecie żadnych gadżetów pod stołem, na krześle obok Was i nie zerkacie tam nerwowo. Wyjmujecie słuchawki z uszu. Wyłączacie wszystkie gadżety, aby nie zaczęły dzwonić. Moim zdaniem jedynym gadżetem w ręku, jeśli już potrzebujecie coś miętosić w czasie rozmowy, to może być długopis i mała karteczka do zanotowania ustaleń na spotkaniu, np. adresu email do przesłania dodatkowych dokumentów.

A książka, którą przed chwilą czytaliście? Cóż, możecie sobie na to pozwolić. Ale moim zdaniem nie proponuję Wam ryzykować. Co jeśli Wasz rozmówca nie lubi danego pisarza? Poza tym , moim zdaniem, to wygląda tak, jakby dla Was rozmowa o pracę była pauzą od czytania, że nie dość mocno się angażujecie w samą rozmowę.

 

Komórka

Koniecznie wyłączcie przed rozmową. Jasne, prawda?

 

Wygląd, fryzura

Z umiarem. Niedopuszczalne są zbyt długie paznokcie, wyzywająco umalowane usta lub ostry makijaż. Chłopaki, pamiętajcie o użyciu grzebienia. Dziewczyny, trwała będzie działać na Waszą niekorzyść. Starajcie się być naturalni i umiarkowani w okazywaniu swojej indywidualności. Możecie podkreślić to, czy tamto, ale nie powinno się to rzucać w oczy.

Czy muszę wspominać o okularach słonecznych? Niestety muszę, bo okulary słoneczne nasunięte na głowę, czy włosy, nie wiem, jak się to mówi nawet, to niewskazany gadżet. Na czas rozmowy lepiej schować do damskiej torebki.

 

Dokumenty

Powinniście przynieść ze sobą dokumenty, które wcześniej przesłaliście. Najczęściej będzie to CV, list motywacyjny i jakieś certyfikaty zawodowe. Powinniście to mieć pod ręką, ale nie próbujcie na siłę wręczać dokumentów rozmówcy. Jeśli uważacie, że jednak musicie przekazać jakieś ważne dokumenty, to spytajcie, czy możecie zostawić lub „czy życzy sobie Pan/Pani, abym zostawił/zostawiła dokument”.

 

Zachowanie

Starajcie się zachowywać kulturalnie i z uśmiechem. Nie ma powodów, abyście się napinali, że „nie będziecie wchodzić nikomu w dyszel”. Zwracam Wam jednak uwagę, że nie jesteście jedyni. Dla każdego to odrobinę stresujące i męczące i powinniście ułatwić rozmówcy sytuację, nawet jeśli rozmówca nie trzyma standardu. Moim zdaniem nie powinniście nerwowo machać stopą pod stołem lub stukać butem o podłogę. Tak samo nie możecie uderzać palcem lub długopisem o stół. Musicie być opanowani, ale nie spięci. Nie bujamy się na krześle. Nie rozchylamy ud, niezależnie czy nosisz spodnie, czy spódnicę. Nie wachlujemy się. Nie parskamy lub wybuchamy śmiechem, nawet jeśli rozmowa stanie się bardziej luźna.

 

Miejsce spotkania
Zaczekajcie na wskazanie miejsca spotkania. Nie próbujcie chodzić sami po firmie nawet, jeśli wiecie, jak dojść do np. sali konferencyjnej, na której odbywa się interview. W pomieszczeniu, w którym odbywa się spotkanie poczekajcie na wskazanie krzesełka, chyba że wszystkie miejsca są zajęte, a dla Ciebie zostało jedno wolne.

 

Rozmowa

Starajcie się odpowiadać na pytania, po pierwsze, czyli nie opowiadajcie tego, o co Was rozmówca nie pyta. Po drugie, starajcie się udzielać zwięzłych odpowiedzi. Jeśli chcecie jednak opowiedzieć o czymś, o co nie zostaliście zapytani, to spytajcie lub poproście o taką możliwość, bo uważacie, że to jest bardzo istotne z Waszego punktu widzenia.

Jeśli będziecie pytani o szczegóły, to najważniejsze może okazać się, czy znacie się na tym, co mówicie. Pamiętajcie więc, abyście nie brnęli w obszary Wam nieznane. Lepiej powiedzieć, że czegoś nie znacie lub nie macie w czymś doświadczenia niż okaże się, że zmyślacie. Jeśli czegoś nie wiecie, to lepiej powiedzcie, że chcecie się tego nauczyć niż brnąć w ślepą uliczkę.

Formuła rozmowy o pracę służy obu stronom, więc wykorzystajcie sytuację, aby spytać o coś, co Was interesuje, np. system motywowania, nagradzania, czas pracy itd. Pamiętajcie też, że możecie, a nawet powinniście zapytać, kiedy spodziewać się odpowiedzi pracodawcy, albo w jaki sposób, telefonicznie, czy mailowo otrzymacie odpowiedź. Swoje pytania zadawajcie w drugiej części rozmowy, czyli po tym, gdy sami odpowiecie na pytania.

Błędem będzie, jeśli w czasie rozmowy będziecie posądzać lub oczerniać innych, a siebie wybielać. Przykład: jeśli powiecie, że powodem odejścia z poprzedniej firmy był głupi dyrektor lub prezes, to po pierwsze wyrażacie opinię, która może nie być obiektywna. Po drugie, Wasz rozmówca pozna być może słabe punkty konkurencji. Po trzecie, rozmówca może pomyśleć, że jednak to nie dyrektor lub prezes jest głupi. Albo co gorsza, mogą się obaj znać i zweryfikować Twoje słowa. W takich sytuacjach lepiej powiedzieć, że miałeś lub miałaś inne zdanie z szefem.

 

Wzrok

Powinniście utrzymywać kontakt wzrokowy z rozmówcą. Czasami to trudne, więc musicie trochę poćwiczyć. Niedopuszczalne jest, abyście nie patrzyli lub przynajmniej nie spoglądali na rozmówcę. Tak samo niedopuszczalne, abyście w czasie rozmowy patrzyli na swoje buty, paznokcie lub sufit.

 

Trudne pytania

Wcześniej sami sobie musicie odpowiedzieć na kilka pytań, które mogą być dla Was niewygodne. To mogą być naprawdę różne pytania np. dlaczego pan/pani odeszła z poprzedniej firmy. Albo jak pan/pani uzasadni swoje wysokie oczekiwania finansowe. Czy w poprzedniej firmie osiągnął pan/pani założony poziom przychodów w budżecie? Chodzi o to, abyście byli pewni i przekonujący w czasie udzielania odpowiedzi. Bo jeśli zaczniecie kluczyć, to zrobicie niekorzystne wrażenie.

 

Trudne sprawy

To mogą być np. pewne zdrowotne lub rodzinne uwarunkowania, które mogą wpływać na Waszą pracę, wydajność lub godziny pracy. Powinniście zaznaczyć to w CV i przypomnieć o tym pracodawcy w czasie rozmowy o pracę. Przykładowo: nie mogę pracować z godzinach nocnych, bo mam małe dziecko, ale jestem do dyspozycji od godziny… do godziny… Albo: kilka razy do roku wyjeżdżam wspierać swoją drużynę na meczach wyjazdowych i chciałbym mieć wtedy wolne, ale odpracuję to w soboty.

To, jak to powiecie i uzasadnicie, dużo o Was powie pracodawcy. Po pierwsze, że to dla Was ważne, a po drugie, że jesteście elastyczni w innych sprawach. Bądźcie konstruktywni, czyli przedstawiajcie sprawę (wolne na czas gry ulubionej drużyny) i proponujcie jej rozwiązanie (odpracowanie w innym terminie). Nie rzucajcie problemu pracodawcy pod nogi, starajcie się podsunąć rozwiązanie.

 

Wyjątki

Od wszystkiego co powyżej napisałem mogą być odstępstwa lub wyjątki, bo są różne branże i różne firmy. Ale jeśli na pewno tego wcześniej nie wiecie, to nie starajcie się w ciemno zrobić „wejścia smoka”.

 

Z życia

Kiedyś miałem taką sytuację i teraz sobie o niej przypomniałem. Przeprowadzałem rozmowę o pracę z kandydatką, która zanim usiadła zdążyła powiedzieć, że się bardzo denerwuje, że nie wie, czy da radę odpowiedzieć na moje pytania, że chyba niepotrzebnie mnie fatyguje, a w ogóle to nie jest pewna, czy chce pracować w mojej firmie. Rozumiecie? Pani się spaliła, falstart, dyskwalifikacja i samobójstwo. Cóż mogłem powiedzieć?! Powiedziałem „dziękuję pani, do widzenia”.

Trzymam za Was kciuki. Nie panikujcie, nie spalcie się na pierwszej rozmowie!

Chętnie poczytam Wasze doświadczenia z interview. Podzielicie się swoimi doświadczeniami?

Udostępnij innym ten artykuł, proszę
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Facebook
Facebook
0Email this to someone
email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *